18 marca 2014

Moja Lista Chciejstw;)

Witajcie

naładowałyście w weekend baterie na cały tydzień? Ja nie za bardzo:P Jeszcze nie wyzdrowiałam do końca i jestem osłabiona,ale już miałam dość siedzenia  w domu więc dziś dzielnie ruszyłam do pracy.


Każda z nas marzy o określonych kosmetykach. Czasem zauroczenie bywa przelotne i szybko o nim zapominamy. Czasem jednak danej rzeczy nie możemy wybić sobie z głowy choć wokół widujemy równie piękne kosmetyki i to nie raz w np. bardziej atrakcyjnych cenach. Na mojej liście znajdują się zarówno produkty, które dopiero przykuły moją uwagę,jak i takie, które na dobre zakorzeniły się na liście moich kosmetycznych marzeń.


O to one:




Kosmetyki marki Benefit zostały przeze mnie nie raz wymacane w Sephorach, polskich i zagranicznych. Jednak nigdy się na nic nie skusiłam. Wiem, wiem, dzielna jestem:P Tym razem mam duże parcie na dobry korektor, który nie zniknie po 3 godzinach od aplikacji. Zamarzył mi się Boi-ing

Jeszcze łatwiej idzie mi opieranie się kultowym kosmetykom firmy MAC. Pewnie dlatego,że w Łodzi nie mamy salonu tej marki;)  Teraz jednak kosmetyki te stały się dostępne onlinowo,co sprawiło że kuszą bardziej niż kiedykolwiek. Bardzo kuszą mnie ich róże, jednak musiałabym na żywo przekonać się czy dany odcień do mnie pasuje. Dlatego na początek "zabawy", chciałabym wypróbować puder Prep+Prime w wersji kompaktowej, którą mogłabym mieć cały czas przy sobie.

Kolejnym chciejstwem jest paletka MUA Undress Me Too. Paleta była przez pewien czas niedostępna, skusiłam się wówczas na Heaven & Earth, ale ta pierwsza wciąż mi się marzy.

Nie mogę sobie wybić z główki również podkładu Estee Lauder Double Wear. Kręci mnie bardzo przede wszystkim ze względu na wysoki poziom krycia, który niestety obecnie jest mi niezbędny.


Do lakieru Godiva marki Zoya wzdycham już od dłuższego czasu. Niestety póki co nasze drogi się nie zeszły i nigdzie nie mogę jej dorwać.

Od dosyć dawna podziwiam na Waszych blogach kosmetyki theBalm. Ostatecznie jeden wciąż wraca w moich myślach. Jest nim rozświetlacz Cindy-Lou Manizer.


Szminkę od Rimmela sygnowaną imieniem znanej na całym świecie modelki Kate  ma niemal każda z Was. Jakimś cudem nie zawitała jeszcze do mojej kosmetyczki. Kusi mnie kilka odcieni więc jak już się do nich dorwę to pewnie nie poprzestanę na jednej.


Ostatnim chciejstwem jest lakier Essie Style Hunter z najnowszej kolekcji Hide & Go Chic. Tak naprawdę to kusi mnie praktycznie cała kolekcja, ale cichoooo...;)


Miałyście może któryś z kosmetyków i możecie mnie do niego skutecznie zniechęcić?:P A co jest na Waszej liście kosmetycznych marzeń w tym roku? 

7 komentarzy:

  1. Konkret lista :) Ja bym chciała jakieś rosyjskie kosmetyki :D:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Prep+Prime polecam :) Jeden z lepszych pudrów tego typu.
    Z paletami MUA nie polubiłam się, ale mają wiele zwolenniczek :)
    Pomadki z Rimmela nie dla moich wymagających ust także rozstałam się z posiadanymi kolorami bez żalu.

    Życzę owocnej realizacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Paletkę MUA, którą mam bardzo lubię więc myślę że ta też by mi przypadła do gustu. Ciekawe jak u mnie się Rimmel sprawdzi.

      Usuń
  3. Paletka MUA jest świetna! Na Cindy sama się czaję... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczerze polecam cienie MUA, puder MAC oraz Cindy :) Z każdego powinnaś być zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mnie ładnie zniechęcacie:P Dzięki. Powolutku będę próbować realizować listę życzeń:)

      Usuń

Bardzo cenię Wasze komentarze (zarówno te pozytywne, jak i konstruktywną krytykę). Komentarze mające na celu jedynie promocję własnych blogów/stron będą umieszczane w spamie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...