30 września 2013

Poniedziałkowe inspiracje vol.27

Witajcie,


jak Wam minął poniedziałek? Mój był dość aktywny i cieszyłam się bardzo z przebijających się promyków słońca. Nie będę nawet udawać,że jestem stworzona do polskiego klimatu. Zdecydowanie lepiej się czuje w Hiszpanii,nawet w czasie upałów;) No ale na razie muszę nauczyć się znosić jakoś kaprysy naszej jesieni:P


Chciałam Was już standardowo zaprosić na poniedziałkowe inspiracje. Mam nadzieję,że się Wam spodobają:) 















źródło


Na początek ciekawe mani.Przyciąga uwagę i na dodatek jest w nutach kolorystycznych, które lubię. A Wy?:)








źródło


Tutaj już prezentacja koloru. Co sądzicie o śliwce? Od kilu lat jest to mój ulubiony odcień na jesień. 






źródło


Może tak jak ja uwielbiacie świeczki i muszle? Jeśli tak to jest to rozwiązanie dla Was. Świetne wspomnienie wakacji na chłodne dni:)





źródło




Od kilku lat intrygują mnie klimaty arabskie. Od wystroju, przez kuchnię aż po religię. Koniecznie muszę kiedyś kupić taki lampion. Uwielbiam:)








źródło


Hodujecie dynie? Jak Wam się podoba taka dekoracja przed domem?Ja jestem za!:)






źródło
Pamiętacie klocki Lego? Wasi mężczyźni na pewno;) Myślę,że spodobałyby im się takie ciacha. O Waszych dzieciakach nie wspomnę:D

27 września 2013

Dbamy o oczęta z małą pomocą retinolu:)

Witajcie


Jak zapewne zauważyłyście nadal walczę o wolne chwile, kiedy mogłabym usiąść na chwilę do laptopa i zaprezentować Wam multum zaległych recenzji. Uzbierałam trochę produktów, które zużyłam już dawno temu,a nie napisałam o nich ani słowa. Wstyd;)


Dziś chciałam Wam przedstawić krem do konturu oczu od firmy Bottega Verde. Dawno, dawno temu pokazywałam Wam zakupy, jakich poczyniłam w tym sklepie. Wśród nich znalazł się bohater dzisiejszego dnia: Contorno Occhi z serii Retinolo Bio Plus, zawierający retinol, kolagen roślinny oraz kwas hialuronowy.


15ml w cenie 25 euro/ 10 euro w promocji



Opis producenta:

Krem o przyjemnej konsystencji, która się szybko wchłania. Jest bogaty w nawilżające i łagodzące składniki aktywne. Krem jest w stanie znacząco zredukować zmarszczki wokół oczu. Jego głównym składnikiem jest retinol, który minimalizuje oznaki starzenia i zmęczenia. Krem zawiera również kolagen roślinny, kwas hialuronowy i Pluridefence ® - ekskluzywny i opatentowany produkt Bottega Verde, który  stymuluje komórkową witalność poprzez zwiększanie elastyczności, grubości i jędrności skóry.



Skład:




Opakowanie & Konsystencja:

Krem znajduję się w małej tubce,dzięki czemu aplikacja produktu jest higieniczna.Sama tubka prezentuje się całkiem przyjemnie. Podoba mi się design kosmetyków Bottegi Verde. Jeśli chodzi o sam krem to faktycznie szybciutko się wchłania, jest wydajny. Potrzeba go naprawdę niewiele przy jednorazowej aplikacji. Produkt ma bardzo przyjemny, delikatny zapach.






Moja opinia:

Kremy pod oczy stosuję od niedawna. Gdy skończyłam 25 lat moja skóra jak za dotknięciem wrednej różdżki zaczęła płatać mi figle- od sporych jak na mnie problemów z cerą aż po powstawanie kolejnych  zmarszczek. Był to dla mnie kubeł zimnej wody, od razu rzuciłam się na kremy pod oczy:) Kilka tych produktów już przetestowałam i krem Bottegi Verde znajduje się u mnie na pierwszym miejscu (przynajmniej na razie:P). Dlaczego?
Przede wszystkim bardzo dobrze nawilża okolice oczu, nie wywołując jednocześnie podrażnień. Co ciekawe, po chwili od wchłonięcia czuję napięcie skóry w tej okolicy. Jest to niezmiernie miłe- mam wrażenie,że krem bierze się do roboty;) Gdy stosowałam krem, moje cienie pod oczami były minimalne. Produkt bardzo dobrze redukuje ten problem.Kosmetyk nadaje się pod makijaż. Używałam go pod różne podkłady, kremy bb i nigdy nic się nie rolowało.


Plusy: 

  • krem bardzo dobrze nawilża
  • poprawia jędrność skóry
  • nadaje się pod makijaż
  • szybko się wchłania
  • spowalnia powstawanie kolejnych zmarszczek
  • ma przyjemny zapach
  • redukuje cienie pod oczami


Minusy: 

  • Dostępność (jedynie sklep online Bottega Verde: KLIK
  • Dość wysoka cena regularna:25 euro. Ale warto polować na promocje- ja swój kupiłam za ok.10 euro. Do tego co jakiś czas jest darmowa dostawa:)
  • Nie jestem pewna,ale wydaje mi się,że nie zniknęła żadna już istniejąca zmarszczka. Powinnam chyba zacząć cykać fotki z mega powiększeniem żeby mieć pewność:P

Podsumowanie:

Wiadomo,że żaden krem nie zdziała cudów. Możemy wierzyć,że reklamowany przez znaną aktorkę produkt wywoła u nas efekt liftingu po 2 użyciach,ale to się nie stanie. Krem Contorno Occhi od Bottegi Verde oceniam tak pozytywnie,bo bardzo dobrze radzi sobie z nawilżeniem i napięciem skóry. Aktualnie ubolewam,że mi się skończył i poluję na kolejną promocję:) Ale będę również testować inne produkty.

Niedługo wrzucę Wam również recenzję kremu do twarzy z tej samej serii Retinolo Bio Plus Bottegi Verde.


A Wy macie sprawdzonych ulubieńców? Czy nadal szukacie Tego Jedynego?;)

23 września 2013

Poniedziałkowe inspiracje vol. 26



Witajcie,

jak zapewne zauważyłyście wciąż walczę z brakiem czasu. Staram się do Was zaglądać w wolnych chwilach, jednak ostatnio mam ich dość niewiele. Mam nadzieję,że w końcu wszystko mi się poukłada i zyskam więcej czasu wolnego.

Dziś pora na kolejne inspiracje,po części w nutach jesiennych, bowiem już nas jesień dogoniła na poważnie. Mam nadzieję,że coś się Wam spodoba:)











źródło


Marzy Wam się toaletka na miarę gwiazdy filmowej?:D Muszę przyznać, że choć to nie mój styl, prezentuje się imponująco:)






źródło

Romantyczny i słodki zarazem złoty wisiorek imitujący koronkową kokardkę. Od razu wpadł mi w oko. Widziałyście może gdzieś podobne?




źródło

Znudził Wam się klasycznych french? A na dodatek uwielbiacie zwierzaki? Co powiecie na takie mani?;)







źródło

Macie w domkach już jakieś jesienne dekoracje? Jeśli nie to nic straconego. Lampiony stworzone z kieliszków i kolorowych liści sprawią,że wnętrze nabierze ciepła nawet w najchłodniejsze wieczory:)






źródło

Niewątpliwie sezon na dynię trwa w najlepsze. Lubicie potrawy z niej? Dawno temu podałam Wam przepis na zupę krem z dyni: KLIK KLIK. Myślę też o upieczeniu zapiekanki z dynią, a może i jakiś muffinek. Macie sprawdzone przepisy? Jeśli chcecie się nimi podzielić to wrzucajcie śmiało w komentarzach linki:) 



Postaram się pisać troszkę więcej w tym tygodniu choć łatwo o czas wolny nie będzie;)

Trzymajcie się cieplutko!

16 września 2013

Poniedziałkowe inspiracje vol.25




Witajcie


zapewne wszystkie podskakujecie z radości,że już nadszedł kolejny poniedziałek;) Aby umilić sobie i Wam trudne chwile pierwszego dnia tygodnia, zapraszam do odrobiny relaksu przy kolejnym poście z cyklu inspiracji:












źródło


Szczerze mówiąc bardzo noszę zegarek. Mój ostatni czeka chyba już z rok abym wymieniła w nim baterię:P Jednak to cudo na zdjęciu od razu zwróciło moją uwagę. Piękny kawałek biżuterii. Powzdychać zawsze można;)







źródło

Śliczne pazurki. Też takie chcę:P Jak Wam się podoba ten motyw?




źródło



Mała czarna w nieco innym wydaniu. Koronka ładnie urozmaica klasyczną sukienkę. Jestem na tak:)






źródło



Dawniej zdarzało mi się robić tort boloński z naleśników. Nie wiem czemu nigdy nie wpadłam na słodki torcik. Ten wygląda bardzo apetycznie. Są tu jakieś fanki naleśników?:)




źródło
Od dłuższego czasu codziennie palę świeczki w pokoju. Zwykle pada na popularne Yankee Candle- co poradzę, jak tak pięknie pachną? Bardzo spodobały mi się świeczniki ze zdjęcia powyżej. Może się skuszę na wykonanie takiego maleństwa:)




źródło


Jeśli lubicie co jakiś czas zmieniać dekorację w mieszkaniu, może skusicie się na taki, jesienny wystrój? Prezentuje się całkiem przytulnie i nastrojowo:)



Coś Wam wpadło w oko?



Miłego dnia:)

11 września 2013

Ulubieńcy sierpnia

Witajcie,

czy tylko ja mam ochotę zaszyć się pod kołderką w taką pogodę?;) Ostatnio jest mnie trochę mniej na blogu. Doba jest chwilowo dla mnie za krótka:P  Udało mi się zagospodarować trochę czasu, zapraszam Was więc na posta z serii ulubieńców.









Sierpniowych ulubieńców podzieliłam na: pielęgnację i kosmetyki do makijażu. Zaczniemy od pielęgnacji:)






1.Pat& Rub: Hipoalergiczny balsam do rąk. Używam go jako kosmetyk "SOS" gdy skóra dłoni dopomina się o coś mocniejszego niż zwykły krem do rąk. Produkt ładnie regeneruje i nawilża skórę, ma przyjemny, delikatny zapach. Pełna recenzja wkrótce:)

2.La Roche Posay: Effaclar Duo. Tego produktu chyba nie muszę przedstawiać. To już moje 2 opakowanie. Krem jest świetny na podłe "niespodzianki" na twarzy;) Nie wysusza naszego wroga,lecz do "wyciąga". Oczywiście krem nie sprawił,że przestałam mieć problemy z cerą, ale polecam go przy zwykłym trądziku lub punktowo na wspomniane wcześniej niespodzianki.

3.Bandi:Eksfoliująca maska do twarzy. Ta maseczka skłoniła mnie do zakupu kolejnego produktu firmy. Ma kremową postać. W przeciwieństwie do maseczki eksfoliującej innej firmy, produkt Bandi wyciąga zanieczyszczenia zamiast złuszczania naskórka.

4. Pat& Rub:Cukrowy Scrub do ciała o obłędnym zapachu trawy cytrynowej. Po pierwszym zastosowaniu myślałam,że go komuś oddam-pozostawiał bardzo tłusty film, którego nie trawię. Potem zaczęłam używać na suchą skórę przed prysznicem i jest moim ulubieńcem:) Bardzo dobrze złuszcza, skóra po zastosowaniu jest gładziutka i świetnie nawilżona. No a zapach..boski! Na zimę marzy mi się wersja korzenna:D


Teraz pora na produkty do makijażu:


1. Holika HolikaPetit BB (wersja nawilżająca). Kremu stosowałam praktycznie całe lato. Świetnie kryje, zapewnia wysoką ochronę przeciwsłoneczną. Jedyny minus to właśnie słabiutkie nawilżenie. Muszę pod niego nakładać zwykły krem nawilżający. Ale i tak spisuje się bardzo dobrze. Odcień pasuje do jasnych karnacji.

2. Sleek: paletka Storm. Ostatnio bardzo dużo z niej korzystałam. Do makijażu dziennego wykorzystywałam beże i brązy, do wieczorowego w rych szły pozostałe kolory. Na bazie Cashmere cienie wytrzymują mi cały dzień. Odrobinę się osypują przy aplikacji,ale i tak wraz z produktami Inglota należą do moich ulubieńców.

3. Maybelline New York: Color Tattoo w odcieniach Permanent Taupe i On and on Bronze. Cieni tych używam naprzemiennie ze Sleekiem. Bardzo je lubię za trwałość i kolorystykę. Są świetne do codziennego makijażu.


Może któryś z produktów jest także Waszym ulubieńcem?Dajcie znać:)

9 września 2013

Poniedziałkowe inspiracje vol. 24


Witajcie dziewczęta:)

Jak Wam minął weekend? Ja próbuję się połapać jakim cudem już się skończył:P



Mam nadzieję,że poniedziałek minie Wam przyjemnie. W ramach chwili relaksu zapraszam Was na kolejną porcję inspiracji:) 












źródło

Znudziła Wam się stara lampa? A może chcecie dodać odrobinę nowego klimatu w pokoju? Co sądzicie o takim pomyśle?







źródło
Gdy tylko mam okazję wyjechać na morze to zbieram tam muszle. Nieważne ,że w domu jest ich już sporo:P Tak po prostu mam;) Jeśli muszle już nie mieszczą Wam się w pudełku/naczyniu/szafce to ta dekoracja jest stworzona właśnie dla Was:)






źródło



W inspiracjach nie mogło zabraknąć pazurków:P Te od razu zwróciły moją uwagę. Są świetne według mnie:)


źródło



Odrobina Paryża we własnym mieszkaniu? Czemu nie! A może któraś z Was już ma udekorowane mieszkanko w ten sposób? Nowojorska tapeta też dałaby radę;)






źródło

Niewątpliwie lato powoli dobiega końca. Przed nami jesień,ale projektanci już prezentują swoje kolekcje na wiosnę/lato przyszłego roku. O to jedna z propozycji, która mi się spodobała. Romantyczna sukienka na specjalne okazje:) 






źródło
Jako totalny zmarzluch już boję się jesieni i zimy:P Ale jesień też ma swoje pozytywy. Chociażby takie widoki:) 


Miłego dnia:)

4 września 2013

Kobieta zmienną jest: Chameleon od Eclair.


Hej dziewczyny


jak Wam mijają pierwsze dni września?Wróciłyście do szkoły? Cieszycie się studenckimi wakacjami? A może pracujecie i odliczacie dni do kolejnego urlopu?;)

Dziś chciałam Wam pokazać lakier, który spodobał mi się, jak tylko zobaczyłam jego fotki na necie. Naprawdę próbowałam się do niego zniechęcić:P W końcu uznałam,że skoro i tak będę płacić za przesyłkę zamawiając lakier piaskowy od Eclair, który prezentowałam tu:  KLIK KLIK, to dodam do zamówienia także intrygującego kameleonka;) 




O to bohater dzisiejszego dnia:


Cena: ok 22 zł za 12ml



Generalnie bardzo mi się podoba sam pomysł lakierów termicznych. Mamy wówczas do czynienia z 2 kolorkami kosmetyku w jednym opakowaniu. Kameleonek, którego posiadam przypomina mi truskawkowo-bananowy koktajl... Mniam:P






















Przy moich wiecznie zimnych łapkach potrzebowałam wspomagania w postaci gorącej wody z kranu:P







A tak lakier prezentuje się po zanurzeniu rąk w gorącej wodzie/ w upały/ u osób, które mają gorącą krew:P






Na pazurkach mam 2 warstwy lakieru. Aplikacja lakieru jest w miarę ok, choć nie jest to tak proste jak np. z lakierami Essie. Tutaj łatwiej o pomalowanie skórek.  Nie nakładałam na lakier topu, bo nie wiedziałam czy nie zniweczy efektu termicznego. W takiej postaci lakier trzymał się b.dobrze przez 3 dni. Potem pojawiały się odpryski i pęknięcia.

Z lakieru jestem zadowolona, kupiłabym go ponownie. Daje przyjemny dla oka efekt. W zależności od panujących warunków możemy cieszyć się 2 odcieniami kosmetyku lub smakowitym shakiem:P


Miałyście kameleonki od Eclair? A może macie swój hit termiczny wśród produktów innych marek? Dajcie znać:) 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...