30 marca 2013

Wesołych Świąt:)

Moje Drogie,


życzę Wam wielu radosnych chwil w gronie najbliższych, wielu pyszności na stole oraz udanej bitwy na śnieżki w Dyngusa;)


źródło

29 marca 2013

Efektima po raz drugi...

Witajcie,

jak Wasze humory przed świętami? Ja w ogóle nie czuję klimatu tegorocznych świąt (zapewne pogoda ma w tym swój udział:P). Mimo wszystko sprzątam, zaraz się biorę za pichcenie. A do tego załatwiam różne sprawy,bo niedługo znów lecę do Hiszpanii.

W przerwie na kawę postanowiłam podzielić się z Wami moją opinią o kolejnej maseczce Efektimy.Otrzymałam ją do testów wraz z 4 innymi od serwisu Bangla.pl



Dziś chciałam Wam przedstawić oczyszcząjącą maseczkę z glinką:

  
W saszetce dostajemy 7ml produktu w cenie ok 3zł  


Opis producenta:




Skład i sposób użycia:


Opakowanie & Konsystencja:

Maseczka ma kremową konsystencję. Jest w kolorze zielonym i ma bardzo przyjemny, słodki zapach. Po upływie 20 minut maseczka wygląda następująco:



Moja opinia:

Myślę, że maseczka może się świetnie sprawdzać latem, gdyż ładnie matowi skórę usuwając nadmiar sebum. Skóra jest po niej nieźle oczyszczona (niestety nie podziałała w żaden sposób na zaskórniki), gładka i przyjemna w dotyku. Efekt matu dość długo się utrzymuje. W trakcie wysychania maseczki, wystąpił efekt ściągnięcia,ale nie był on tak intensywny jak przy innych maseczkach tego typu.Uważam,że maseczka nie zapobiega powstawaniu nowych niedoskonałości, bo wkrótce po jej zastosowaniu na mojej twarzy zawitało kilka niespodzianek. Generalnie z efektów maseczki jestem zadowolona.


Plusy:

  • ładny zapach
  • niezłe oczyszczenie
  • wygładzenie skóry
  • efekt matu i redukcja sebum

Minusy:

  • nie zapobiega powstawaniu nowych niedoskonałości
  • uczucie ściągnięcia skóry
  • nie podziałała na moje zaskórniki.

Podsumowanie:

Maseczkę uważam za całkiem dobry produkt. Co prawda nie ruszyła moich zaskórników,ale może po jednym użyciu nie powinnam się spodziewać cudów. Bardzo podoba mi się efekt wygładzenia skóry, jaki zostaje po jej zastosowaniu. Ponadto bardzo ładnie matuje skórę na dłuższy czas. Uważam,że maseczka nie ma wpływu na powstawanie nowych niedoskonałości,ale i tak mogę ją Wam polecić. Póki co jest to jedna z lepszych maseczek oczyszczających, jakie używałam. Jeszcze nie znalazłam swojego ideału. Dopóki to się nie stanie będę używać oczyszczającej maseczki Efektimy:)

A Wy macie swoje ulubione maseczki oczyszczające? Jakieś polecicie?

26 marca 2013

Foot doesn't work...czyli krem do stóp by Avon;)

Witajcie,

jak wiecie biorę udział w akcji rewitalizacji dłoni i stóp u Malinki stąd na blogu będzie w najbliższym czasie więcej recenzji różnych specyfików do tego przeznaczonych. Dziś obiecywana recenzja kolejnego produktu Avonu. Tym razem kremu do stóp a dokładnie " Kremu intensywnie zmiękczającego stopy":

Opakowanie zawiera 100 ml produktu. Kosztuje ok 10-13 zł

Opis producenta:

Po raz kolejny w przypadku kosmetyków Avonu muszę się posłużyć wizażem:

"Krem redukuje zgrubienia na stopach, intensywnie zmiękcza i wygładza skórę. 10% kwas glikolowy usuwa stwardniały naskórek"


Skład:



Opakowanie & Konsystencja:

Krem ma gęstą konsystencję. Jest dość tłusty. Zakręcone opakowanie średnio się sprawdza, gdyż po wysmarowaniu stópek mamy tłuste i lepkie ręce. Kosmetyk jest wydajny. Potrzebna jest niewielka ilość by posmarować nim stopy.


Moja opinia:

Nie polubiłam się z tym kremem. Po pierwsze krem słabo zmiękcza stopy. Raczej je natłuszcza,ale nawet metoda z nakładaniem grubej warstwy kremu na noc pod skarpetki niewiele dała.Nie były one dobrze nawilżone. Kosmetyk baaaaardzo długo się wchłania. A nawet jak już się wchłonie to pozostawia taki nieprzyjemny lepki film. Co gorsza, zapach kremu jest fatalny według mnie. Ma w sobie nuty mentolowe, ale używam obecnie podobnego kremu firmy Alessandro i zapach jest o niebo lepszy. Dla mnie ten krem Avonu jest po prostu bublem.

Plusy:

  • krem jest wydajny

    Minusy: 

    • krem nie zmiękcza stóp, tylko je natłuszcza
    • pozostawia lepki film
    • ma brzydki zapach


    Podsumowanie:

    Co prawda jeszcze swojego ideału nie znalazłam, ale używałam już sporo innych kremów w podobnym przedziale cenowym,które sprawowały się o wiele lepiej. Tego kremu na pewno więcej nie kupię. Odstrasza mnie zapach, ale gdyby krem faktycznie działał to byłabym w stanie się przemęczyć.Niestety produkt ten się u mnie nie sprawdził, nie zmiękczył moich stóp ani ich nie nawilżył. Nawet stosowany hojnie na noc razem ze skarpetkami nie przyniósł efektów. Bubel.

    A Wy macie swoich ulubieńców jeśli chodzi o pielęgnację stóp?

25 marca 2013

Poniedziałkowe inspiracje vol 7

Hej dziewczyny,

mam nadzieję,że miło spędziłyście weekend i doświadczyłyście choć trochę słońca. U mnie jedyną zwolenniczką niekończącej się zimy jest nasza sunia, która szaleje w śniegu:)

Ja za to wyglądam przez okno i ciągle marzę o takim widoku:


źródło


Mam nadzieję,że  nie czekają nas jednak białe święta. Jak Wam idą przygotowania do Wielkanocy? Zaczęłyście już wielkie porządki, zakupy, itd? Mnie coś średnio to idzie:P Dekorujecie co roku ładnie pisanki? My z mamą już od jakiegoś czasu idziemy na łatwiznę i barwimy je naturalnie w łupinach od cebuli:)
Nie mniej jednak podziwiam takie okazy:

źródło

źródło



Od niedawna mam fazę na kolor miętowy. Póki co nie przełożyłam to na zakupy,ale obawiam się,że prędzej czy później się to stanie:P Zwłaszcza chodzi mi po głowie lakier do paznokci w takim odcieniu. Nie wiem czemu wcześniej nie pomyślałam o mięcie na powiekach. Co sądzicie? Mnie się bardzo spodobała:)


źródło

Niedawno zastanawiałam się czy puste butelki po winie mogą się jeszcze przydać, np. jako dekoracja. Niektórzy używają je  jako wazony. Natknęłam się jednak na pomysł, który jeszcze bardziej mi przypadł do gustu:

źródło


Od dłuższego czasu chodzi mi po głowie udekorowanie mieszkania świecami umieszczonymi na ziarnach kawy. Jako fanka kawy uwielbiam wszystko co z nią związane. Świece takie nie dość,że ślicznie wyglądają to jeszcze gwarantują śliczny zapach. 

źródło


Coś Wam wpadło w oko? 

Miłego poniedziałku:)

23 marca 2013

Efektima a efekty: Maseczka do twarzy Hydro Repair

Witajcie,

Niedawno pokazywałam Wam zestaw pięciu maseczek firmy Efektima, jakie dostałam od serwisu Bangla.pl do testów:






Dziś chciałam Wam przedstawić nawilżającą maseczkę Hydro Repair:

W saszetce dostajemy 7ml produktu w cenie ok 3zł


Opis producenta:





Skład i sposób użycia:



Opakowanie & Konsystencja:

W saszetce znajduje się idealna dawka maseczki. Bardzo łatwo się ją rozprowadza, ma odpowiednią konsystencję i nie spływa z twarzy. Kosmetyk ma bardzo ładny słodki zapach.


Moja opinia:

Maseczka mnie zaskoczyła na duży plus. Po zawodzie spowodowanym nawilżającą maseczką KIKO (recenzja wkrótce), nie spodziewałam się dobrego nawilżenia po polskim produkcie. Jednak uważam,że maseczka spisała się bardzo dobrze. Moja sucha zimą skóra jest dość problematycznym targetem:P Bałam się,że po nałożeniu produktu skóra będzie szczypać, co się nie raz zdarza. Jednak nic takiego nie wystąpiło. Za to maseczka faktycznie nawilżyła moją skórę. Dawno nie czułam takiego komfortu. Tak jak obiecuje producent, skóra nie dość że była dobrze nawilżona, to jeszcze nabrała ładnego blasku:)Sama aplikacja należy do bardzo przyjemnych, towarzyszy jej smakowity zapach:P

Plusy:

  • maseczka naprawdę działa:)
  • zapewnia duży poziom nawilżenia (test na naprawdę suchej skórze)
  • skóra zyskuje ładnego blasku
  • maseczka bardzo ładnie pachnie

Minusy:

  • brak!

Podsumowanie:

Maseczkę polecam każdej przesuszonej twarzyczce:P U mnie sprawdziła się bardzo dobrze. Na pewno zaopatrzę się w kilka sztuk przed wyjazdem do Hiszpanii. Zaczęłam lubić i doceniać maseczki w takich saszetkach-są bardzo praktyczne:) Kosmetyk spełnia obietnice producenta, gwarantuje dobre nawilżenie skóry i nadaje skórze blasku, którego nam często brakuje po zimie. Bez wahania polecam maseczkę Hydro Repair. 

A WY już miałyście styczność z produktami Efektimy? Ja już jestem po testach drugiej ich maseczki więc wkrótce kolejna recenzja:)

Miłego wieczoru

21 marca 2013

Dbamy o stópki:scrub do stóp cynamon i pomarańcza by Avon

Witajcie,

przyłączyłyście się do akcji Maliny (Rewitalizacja dłoni i stóp)? Ja się wzięłam za siebie, a właściwie za swoje kończyny;) Na razie wciąż używam tego,co już mam w domku od dłuższego czasu. A ponieważ nie publikowałam jeszcze ani jednej recenzji w temacie pielęgnacji dłoni i stóp to teraz troszkę nadrobię:)

Tak się składa,że 90% produktów do stóp, które posiadam pochodzi z Avonu. Nie kocham tej marki, po prostu moja mama ma do niej dostęp i nie raz coś zamawia, a ja się czasem podłączam do zakupów albo jej podbieram jakieś kosmetyki:P 

Miałam dziś napisać o jednym z totalnych bubli jednak postanowiłam nie zaczynać serii recenzji tak negatywnie (jeszcze się zniechęcicie i przestaniecie czytać moje wypociny:P). 

Poza tym pielęgnację stóp - jak już o niej pamiętam, zaczynam zwykle od peelingu. Czasem jest to domowej roboty kosmetyk, przeważnie jednak do stóp używam "gotowców". Produktem, którego używałam ostatnio najczęściej jest: Wygładzający scrub do stóp Cynamon i Pomarańcza.


Opakowanie zawiera 75 ml produktu. Kupowałam go w promocji.Ceny nie pamiętam. Ale zwykle kosztuje chyba ok 9 zł.



Opis producenta:

Orzeźwiająca pomarańcza oraz pobudzający zmysły cynamon doskonale rozgrzeją nawet najbardziej zmarznięte stopy.Po długim i męczącym dniu pachnący pedikiur ze szczyptą pikanterii pomoże je zrelaksować. Kompleksową pielęgnację zagwarantują stopom kosmetyki z nowej serii do pielęgnacji Foot Works. Istotnym etapem pielęgnacji stóp jest ich wygładzanie.
Złuszczający i wygładzający scrub skutecznie zregeneruje zmęczoną skórę, jednocześnie usuwając zrogowaciały naskórek.Dzięki niemu stopy będą gładkie i miękkie, a także odpowiednio przygotowane na wchłanianie kremu.

Skład:


Opakowanie & Konsystencja:

Scrub w tubce to wygodne rozwiązanie. Bez problemu dozujemy odpowiednią ilość, jest to również bardziej higieniczne niż "gmeranie" w słoiku/pudełku.Kosmetyk przypomina kremowy żel, w którym zawarte są peelingujące drobinki. Produkt ten ładnie bardzo ładnie pachnie. Czuć aromat pomarańczy. Natomiast druga charakterystyczna nuta bardziej kojarzy mi się z kandyzowanym imbirem.


Moja opinia:

Tu się zaczynają schody,bowiem dość ciężko mi ocenić ten kosmetyk. Dlaczego? Jak wiecie, w katalogach Avonu występują raczej minimalistyczne opisy produktów. Dlatego też nigdy nie wiem do końca czego mogę oczekiwać. Po tym peelingu oczekiwałam przede wszystkim dobrego ścierania naskórka i ładnego zapachu.Niewiele,prawda?;)
Jeśli chodzi o zapach to wszystko jest fajnie. Jednak gdy mówimy o ścieraniu naskórka ze stóp to jest trochę gorzej. Nie mam na nich bardzo delikatnej skóry, ale nie jest też to gruboskórne "kopyto":P Tak więc uważam,że stopy wymagają jednak większego ścieraka. Pozytywnym aspektem kosmetyku jest,że faktycznie rozgrzewa. Jest to miłe uczucie jak człowiek chce rozgrzać i zrelaksować stópki po spacerze/odśnieżaniu:P
Scrub nadal używam do stóp, bo trochę naskórek ściera. Nie jest tak,że w ogóle nic nie robi:) Ale odkryłam jego lepsze wykorzystanie. Produkt świetnie się sprawdza jako peeling do moich dłoni:)Oczywiście nie przesadzam z szorowaniem ich. Ale efekt bardzo mi się podoba. Skóra dłoni jest po nim bardzo ładnie wygładzona.

Plusy:

  • bardzo ładny zapach
  • efekt rozgrzewania
  • delikatny efekt złuszczania
  • bardzo dobry produkt...do dłoni;) 
  • jest wydajny

Minusy:

  • kosmetyk do stóp powinien lepiej ścierać naskórek. Ten produkt jest zbyt delikatny


Podsumowanie:

Jako produkt do stóp oceniłabym go na 3+/5. Uważam,że za słabo ściera naskórek dość grubej skóry stóp. Jednak znalazłam jego lepsze zastosowanie. Dobry scrub/peeling do stóp wciąż jest na mojej liście chciejstw:). Natomiast nie wykluczam,że ten peeling jeszcze zakupie do pielęgnacji dłoni.Kosmetyk przyjemnie pachnie i rozgrzewa. Może nawet sprawdziłby się na osobach, które mają delikatniejszą skórę stóp

19 marca 2013

MNY Colorama + Bangla.pl

Hej dziewczyny,

niedawno chwaliłam się moimi nowymi lakierowymi zdobyczami. Znalazły się wśród nich Golden Rose Jolly Jewels, który już gościł na moich pazurkach,ale aparat póki co odmawia współpracy z nim:(

Dlatego też dzisiaj chciałam Wam zaprezentować Coloramę. Przy zakupach postawiłam na wesołe kolory, by dalej przywoływać wiosnę:P Miałam dylemat który kolorek Wam najpierw pokazać, dlatego zdecydowałam się na dwa na raz:)





Muszę przyznać, że od razu się polubiłam z tymi lakierami. Na szczęście moje obawy,że będą kiepskie jak MNY My Varnish, który miałam się nie sprawdziły. Lakiery ładnie się nakładają, schną w standardowym tempie. Dwie warstwy w zupełności wystarczą by pazurki były ładnie pokryte kolorem. Lakiery te bez topu trzymają mi się już trzeci dzień na paznokciach, także jest dobrze. Myślę,że z topem wytrzymają spokojnie 4-5 dni.
Lakiery kupiłam w promocji 1 +1 za 1 grosz:) Ale dość często obowiązuje na nie promocja. Zresztą nawet bez niej kosztują  mniej więcej 13 zł.

Wiem, że Colorama jest dość popularna, może polecicie mi jeszcze jakieś kolorki?




Chciałam Wam również dziś przedstawić zapowiedź testów. Od serwisu Bangla.pl otrzymałam zestaw 5 maseczek do twarzy firmy Efektima:) Już dziś wypróbuję jedną z nich.







Jak tam Wasze lakierowe zdobycze? Ja wciąż wzdycham do piaskowego OPI w pięknym odcieniu błękitu. No i do serii Pixie Dust by Zoya:)

18 marca 2013

Poniedziałkowe inspiracje vol. 6


Hej dziewczęta,

czy u Was również  po słońcu zostało jedynie wspomnienie?:( Niby powinno się cieszyć drobiazgami, 2 dni słoneczka lepsze niż nic...No ale jakiś niedosyt jest!

Przychodzę dziś do Was z kolejną porcją Poniedziałkowych inspiracji. Może one Was nastroją pozytywnie do nowego tygodnia:)




źródło
Bardzo mi się spodobał pomysł tych lampek. Pokój jest dzięki temu bardzo przytulny. Jest nastrojowo:) 

Aczkolwiek...chyba się naoglądałam za dużo filmów,bo od razu pomyślałam o ewentualnym zwarciu i innych "niespodziankach" przy tego typu lampkach:P


źródło

Coś co na pewno w końcu wykonam u siebie w domu. Jestem świecomaniaczką (Yankee Candle jeszcze nie posiadam. Za to jak jestem w Ikei, Biedronce, każdym innym sklepie z takim asortymentem to trudno mi się powstrzymać od zakupu:P). A do tego uwielbiam aromat cynamonu, kardamonu i imbiru. Podoba Wam się taka dekoracja? Moim zdaniem ślicznie to wygląda, a zapach musi być przepiękny.


źródło

Kolejny bardzo fajny pomysł na DIY. A do tego możemy sprawić bardzo miłą niespodziankę bliskiej nam osobie. Również na pewno wypróbuję:)



źródło

Wiosna już niebawem (miejmy nadzieję:P). A wtedy do łask wraca...mięta:) A mięta plus koronka to już świetny efekt. Macie jakieś ubrania/dodatki w tym kolorze? Ja na razie mam żakiet, ale już się zaczynam rozglądać za jakąś apaszką i kopertówką;)

źródło
Piłyście już poranną kawę?Niby zwykły napój a może wywołać uśmiech na twarzy:)


źródło
A jak już jesteśmy przy kawie....to najlepiej smakuje z jakimś deserkiem:P Co Wy na to? Ja bym nie pogardziła:)

Jak Wam mija poniedziałek? Trzymajcie się ciepło:)


16 marca 2013

Odrobina egzotycznego luksusu: Maseczka z glinką z Tureckiej Łaźni:)

Hej dziewczyny,

jak Wam mija sobota? Ja już jestem po długim spacerze po lesie. Dziś w końcu mogłam docenić piękno zimy, gdyż promyki słońca pięknie oświetlały ośnieżony las:) Moja psina szalała w śniegu cała szczęśliwa. Jeśli jutro będzie taka pogoda to koniecznie muszę zabrać ze sobą aparat i porobić trochę fotek

Dziś przychodzę do Was z recenzją głęboko oczyszczającej maseczki z Avonu z serii Planet Spa. Pisałam wcześniej,że jest z marokańską glinką - trochę przekombinowałam gdyż jest to glinka wprost z Tureckiej Łaźni Termalnej;) Ale nie bez powodu pomyślałam o tamtym kraju:)


W opakowaniu znajduje się 75 ml produktu. Cena zależy od aktualnego katalogu. Można ją kupić za 10 zł.



Opis producenta:

Powiem Wam,że znalezienie informacji na stronie Avonu wcale nie jest takie oczywiste jakby się wydawało. Jedyne co znalazłam to to: Turecka łaźnia (oryg. hammam) to niezwykły zabieg oczyszczający i pielęgnacyjny znany i stosowany od stuleci przez kobiety w Turcji. Teraz, dzięki wyjątkowym produktom Planet Spa możesz cieszyć się zaletami tureckiej łaźni w swoim domu.



Skład:
Aqua, Hydrated Silica, Ethylhexyl Palmitate, Propylene Glycol, Glycerin, Isoceteth-, Cocoamidopropyl Betaine, Titanium Dioxide, Xanthan Gum, Phenoxyethanol, Parfum, Peg-7 Glyceryl Cocoate, Dimethicone, Disodium EDTA, Menthyl Lactate, Moroccan Lava Clay, Amber Extract, Olea Europea (Olive) Fruit Extract, Potassium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid, CI 77491, CI 77492, CI 77499 <1019760-002>


Opakowanie & Konsystencja:

Maseczka umieszczona jest w typowej dla tej firmy tubce. Opakowanie to jest wygodne w użyciu, łatwo się zamyka. Kosmetyk przypomina konsystencją błotko:)Dużym plusem jest to, że się szybciutko wchłania. Dosłownie kilka minut i możemy maseczkę już zmywać.



Moja opinia:

Muszę zacząć od tego,że maseczka naprawdę działa. Tuż po zastosowaniu skóra jest bardzo gładka i oczyszczona. Jest idealna gdy mamy mało czasu. To,co mnie bardzo urzekło: zapach. Jest świetny,orientalny. Gdy wącham  maseczkę to myślami przenoszę się na arabski targ. Unoszą się tam aromaty przypraw: kardamonu, cynamonu, curry. Do tego nutka kadzidła. Coś niesamowitego. To chyba dlatego nazywam maseczkę marokańską:P Jak dla mnie jest to prawdziwe domowe spa:) Produkt ten tak bardzo przypadł mi do gustu,że zamówiłam już trzecie opakowanie:P Tak na zapas;)

Plusy:

  • maseczka szybko się wchłania
  • wygładza i oczyszcza skórę (oczywiście nie oczekujmy efektu dermabrazji:P)
  • jest wydajna
  • ma przepiękny, orientalny zapach

Minusy:

Nie znalazłam żadnych wad;)



Podsumowanie:

Są produkty Avonu, za którymi nie przepadam. Recenzja jednego wkrótce:P Ale to już druga maseczka z serii Planet Spa, którą bardzo polubiłam. Uwielbiam jej aromat i to,że szybko wysycha. Świetnie nadaje się gdy mam mało czasu , a chcę w krótkim czasie polepszyć stan mojej skóry.Maseczka jest wydajna. A używając jej czuję się jak podczas zabiegu w spa:)
Bez wahania mogę ją Wam polecić:)


A Wy macie swoje ulubione maseczki? Może same je robicie w domku? Coś polecicie?


Miłego wieczoru:)

15 marca 2013

Współpraca + zapowiedź testów:)



Witajcie,

coś ostatnio doba jest dla mnie za krótka:) No i tyle kosmetyków bym chciała Wam zrecenzować,że sama nie wiem od którego zacząć. Dziś lub jutro na pewno opublikuję recenzję. 
Może powiecie o czym wolałybyście najpierw przeczytać: Peelingujące płatki Cleanic czy Maseczka z Markokańską Glinką z Avonu?



Niedawno na blogu pojawiło się logo JM Spa & Wellness. Wynika to z nawiązanej ostatnio współpracy. Firma działa szybko i już zawitała do mnie paczuszka, za co dziękuję:)

Strona WWW






 Zawartość paczki:

Sama zakupiłam 100% Olejek arganowy. Zamierzam nim traktować włosy, twarz i ciało. Do testów dostałam mydełko arganowe oraz żurawinową kulę do kąpieli.


Chciałam Wam jeszcze pokazać moje uzupełnione zapasy. Niedawno skończyłam peeling enzymatyczny z Biochemii Urody - recenzję napiszę jak tylko wrócę do Hiszpanii i cyknę fotki. Zastanawiałam się co kupić jako następcę. Kusił mnie podobny peeling z innej firmy. Jednak zdecydowałam się na coś innego - peeling polinezyjski z wysp Bora Bora:D Brzmi wakacyjnie,prawda? Na razie użyłam go raz i powiem Wam,że pięknie pachnie kokosem:) Do tego kupiłam spirulinę,bo już mi się wszelkie algi pokończyły, a uważam że świetnie działają na skórę. Ostatnim produktem jest Kolagen i elastyna, który może być stosowany jako serum lub jako dodatek do kremów/maseczek. Pewnie będę próbowała każdej z opcji:)



Jak widzicie nadal użeram się z moim starym aparatem i ostrością. O robieniu zdjęć składów mogę chyba na razie  zapomnieć:/ Ale będę nadal próbować!



Przy okazji chciałam Was powiadomić o nowej zakładce: Wymiana/ sprzedaż, na którą wrzuciłam już 2 lakiery, które mam do sprzedania:)


Za kilka godzin już weekend!Miłego odpoczynku:)

12 marca 2013

Tuningujemy nasze dłonie i stopy czyli...Akcja Maliny:)

Witajcie dziewczęta,

co prawda zima nie daje nam o sobie zapomnieć, jednak wiemy że nasza długo wyczekiwana wiosna prędzej czy później nadejdzie. A wtedy będziemy mogły pokazywać kolorowy manicure i pedicure. Oczywiście aby widok ten zachwycał dłonie i stopy muszą być zadbane i w dobrej kondycji. I właśnie między innymi temu służy kolejna akcja Maliny, do której z chęcią się przyłączam i Was serdecznie zapraszam:







 Czas trwania: od 11.marca - 8.kwietnia br


Zasady akcji:

1. Umieścić zasady akcji w poście na swoim blogu.
2. Zaproś do akcji co najmniej 5 osób.
3. Umieść powyższy baner w bocznym pasku z linkiem do inicjatorki akcji MALINY i dopisz się do listy obserwatorów jej bloga. 4. W czasie trwania akcji zamieść jak najwięcej recenzji ww. kosmetyków, 5. Wybierz spośród nich 3 kosmetyczne hity, po jednym z każdej grupy*:
  - kosmetyk do dłoni,
  - kosmetyk do stóp,
  - preparat do paznokci
   
i opublikuj post z listą Twoich REWITALIZACYJNYCH hitów
*UWAGA: Jeśli podczas trwania akcji nie znajdziesz swojego najlepszego kosmetyku, to lista hitów może zawierać nazwę kosmetyku już wcześniej przez Was recenzowany na blogu. Warunek jest taki jak w poprzednich akcjach - trzeba poszukiwać:)

Podsumowanie akcji i NAGRODY:
1. Opublikuj do 8. kwietnia post podsumowujący z listą 3 kosmetycznych hitów wraz z linkami do ich recenzji. 2. Wyślij link do posta podsumowującego do 11 kwietnia na mail MALINY.
3.
Nagrody za udział otrzymają tylko te dziewczyny, które spełnią ww. zasady uczestnictwa.


Do akcji chciałam zaprosić moje top gaduły:

  1. Kayah (13)
  2. kayra (11)
  3. Panna Migotka (10)
  4. Testerka (9)
  5. Żaneta J. (9)
  6. nuneczka1991 (8)
  7. outside-glass (8)
  8. ozamos (7)
  9. Paulina S. (7)
  10. Lila (7)

Ale zachęcam Was wszystkie do udziału:)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...