11 września 2013

Ulubieńcy sierpnia

Witajcie,

czy tylko ja mam ochotę zaszyć się pod kołderką w taką pogodę?;) Ostatnio jest mnie trochę mniej na blogu. Doba jest chwilowo dla mnie za krótka:P  Udało mi się zagospodarować trochę czasu, zapraszam Was więc na posta z serii ulubieńców.









Sierpniowych ulubieńców podzieliłam na: pielęgnację i kosmetyki do makijażu. Zaczniemy od pielęgnacji:)






1.Pat& Rub: Hipoalergiczny balsam do rąk. Używam go jako kosmetyk "SOS" gdy skóra dłoni dopomina się o coś mocniejszego niż zwykły krem do rąk. Produkt ładnie regeneruje i nawilża skórę, ma przyjemny, delikatny zapach. Pełna recenzja wkrótce:)

2.La Roche Posay: Effaclar Duo. Tego produktu chyba nie muszę przedstawiać. To już moje 2 opakowanie. Krem jest świetny na podłe "niespodzianki" na twarzy;) Nie wysusza naszego wroga,lecz do "wyciąga". Oczywiście krem nie sprawił,że przestałam mieć problemy z cerą, ale polecam go przy zwykłym trądziku lub punktowo na wspomniane wcześniej niespodzianki.

3.Bandi:Eksfoliująca maska do twarzy. Ta maseczka skłoniła mnie do zakupu kolejnego produktu firmy. Ma kremową postać. W przeciwieństwie do maseczki eksfoliującej innej firmy, produkt Bandi wyciąga zanieczyszczenia zamiast złuszczania naskórka.

4. Pat& Rub:Cukrowy Scrub do ciała o obłędnym zapachu trawy cytrynowej. Po pierwszym zastosowaniu myślałam,że go komuś oddam-pozostawiał bardzo tłusty film, którego nie trawię. Potem zaczęłam używać na suchą skórę przed prysznicem i jest moim ulubieńcem:) Bardzo dobrze złuszcza, skóra po zastosowaniu jest gładziutka i świetnie nawilżona. No a zapach..boski! Na zimę marzy mi się wersja korzenna:D


Teraz pora na produkty do makijażu:


1. Holika HolikaPetit BB (wersja nawilżająca). Kremu stosowałam praktycznie całe lato. Świetnie kryje, zapewnia wysoką ochronę przeciwsłoneczną. Jedyny minus to właśnie słabiutkie nawilżenie. Muszę pod niego nakładać zwykły krem nawilżający. Ale i tak spisuje się bardzo dobrze. Odcień pasuje do jasnych karnacji.

2. Sleek: paletka Storm. Ostatnio bardzo dużo z niej korzystałam. Do makijażu dziennego wykorzystywałam beże i brązy, do wieczorowego w rych szły pozostałe kolory. Na bazie Cashmere cienie wytrzymują mi cały dzień. Odrobinę się osypują przy aplikacji,ale i tak wraz z produktami Inglota należą do moich ulubieńców.

3. Maybelline New York: Color Tattoo w odcieniach Permanent Taupe i On and on Bronze. Cieni tych używam naprzemiennie ze Sleekiem. Bardzo je lubię za trwałość i kolorystykę. Są świetne do codziennego makijażu.


Może któryś z produktów jest także Waszym ulubieńcem?Dajcie znać:)

21 komentarzy:

  1. Z tej maseczki Bandi też jestem bardzo zadowolona ;) Ale słyszałam też opinie, że u niektórych nie daje na twarzy żadnego efektu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może mają idealną cerę bez zaskórników?:P

      Usuń
  2. No pat&rub chciałabym w końcu wypróbować! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie ostatnio jest dużo rcenzji ich kosmetyków. Człowieka aż kusi, żeby zakupy zrobić:)

      Usuń
    2. Ich produkty są bardzo dobrej jakości,ale warto poczekać na jakąś promocję. Ja kupiłam powyższy scrub i ich balsam do biustu w promocji (-40/50%).

      Usuń
  3. OOO Put&Rub lubię ich produkty, Bandi to moja ulubiona firma, która zaopatruje mnie w kremy do twarzy. Puki co używam cały czas tych samych i nie mam ochoty zmienić na inny. Koniecznie będę musiała wypróbować maseczkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A który kremik od Bandi byś mogła polecić? Od niedawna używam ich kremu z kwasem migdałowym.

      Usuń
  4. Lubię kosmetyki Bandi i paletkę Strom też mam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bandi to świetna firma, szczególnie jeśli chodzi o produkty z kwasami ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nic nie miałam, ale teraz już wiem co mogę zakupić i się nie bać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja również lubię Effaclar, zawsze mnie ratuje w kryzysowych twarzowych sytuacjach :)
    A cienie w kremie z Maybelline kupiłam kilka dni temu, w tym właśnie Permanent Taupe i włąśnie się z nimi poznaję, myślę, że się polubimy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to trzymam kciuki za cienie Color Tattoo MNY:)

      Usuń
  8. Wszystko super, ale ja niestety nienawidzę tej paletki Sleeka:( Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jakiegoś konkretnego powodu jej nienawidzisz?:)

      Usuń
  9. U mnie niestety ta seria cieni z Maybelline nie spisuje się najlepiej. Wydałam wszystkie kolory jakie miałam :(
    A zapach serii Relaksującej z P&R wcale mnie nie relaksuje ;) wybieram Rozgrzewającą i od biedy może być hipoalergiczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seria rozgrzewająca z Pat&Rub jest na mojej liście zakupów na zimę:P Jeśli chodzi o serię relaksującą, to warto wcześniej sprawdzić czy podoba nam się nuta trawy cytrynowej, bo pachnie ona dość intensywnie. Mnie się bardzo podoba na wiosnę i lato.

      Usuń
  10. nie znam żadnego z twoich ulubieńców :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cienie Color Tattoo możesz "wymacać" w Rossmannie czy Hebe:) A Pat&Rub m.in w Sephorze.

      Usuń
  11. Permanent Taupe to jeden z moich ulubionych cieni,jest świetny :) w tym roku ogólnie szaleję na punkcie koloru taupe na powiekach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, ten kolorek jest bardzo fajny. Wprost idealny do codziennego makijażu:)

      Usuń
  12. ta maseczka bandi mnie zaciekawiła:)a sleek storm - jak dla mnie nie mogłaś trafić lepiej:))

    OdpowiedzUsuń

Bardzo cenię Wasze komentarze (zarówno te pozytywne, jak i konstruktywną krytykę). Komentarze mające na celu jedynie promocję własnych blogów/stron będą umieszczane w spamie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...