12 lipca 2013

Uriage Bariesun 50+ czyli moja ochrona przed złowieszczym słońcem;)



Hej dziewczęta


nie wiem jak u Was,ale moja okolica przypomina bardziej jakąś dżunglę
w trakcie pory deszczowej niż piękne polskie lato:P.
Średnio to nastraja na weekend, ale mam nadzieję,że pogoda się jeszcze poprawi:)

Pogoda pogodą,ale latem bardzo istotna jest ochrona przed szkodliwym promieniowaniem. I chodzi mi tu zarówno o promieniowanie UVB dzięki któremu potrafimy mieć przepiękną brązową skórę (pewnym kosztem), jak
i tym niewidocznym,a niszczącym naszą skórę UVA.
Przyznaję bez bicia, że nie zawsze grzecznie używam filtrów. Zdarza mi się wyskoczyć w pośpiechu z domu lub zwyczajnie chcę się odrobinę opalić. Jednak w przypadku opalania staram się zawsze nałożyć jakikolwiek filtr. W Hiszpanii bardziej się  z tym pilnowałam ze względu na o wiele silniejsze słońce. Jednak zamierzam teraz pokornie wrócić do tamtego zwyczaju, gdyż był on bardzo zdrowy. Jest on również inwestycją w wygląd naszej skóry w przyszłości, o czym warto pamiętać:)


Trochę się nagadałam, mogę więc już Wam przedstawić krem, z którego jestem bardzo zadowolona.


Jest to Uriage Bariesun SPF 50+:

50 ml. Można go kupić już za ok 33 zł, trzeba tylko dobrze poszukać:)


Opis producenta:


Skład:

Opakowanie & Konsystencja:

Krem zapakowany jest w wygodną i poręczną tubkę na zatrzask. Możemy więc spokojnie nosić go w torebce, nie matwiąc się,że coś nam się rozleje itp. Kosmetyk ma idealną konsystencję, jest lekka i szybko się wchłania. 
Moja opinia:

Rok temu używałam Iwostinu o filtrze 50, który wydawał mi się całkiem fajny. Jednak teraz zupełnie zmieniłam zdanie. Uriage bije go na glowę po stokroć! Przede wszystkim krem Uriage nie pozostawia nawet najmniejszej tłustej warstwy. Bardzo ładnie się wchłania i nie musimy się martwić o wygląd naszej skóry. Jeśli jednak chcemy nałożyć makijaż, krem ten  świetnie się sprawdza jako baza. Bardzo dobrze nawilża skórę, nie musiałam stosować pod filtr innego kremu nawilżającego, co nie raz się zdarzało przy innych tego typu kosmetykach.Kosmetyk zawiera wodę termalną Uriage, która pielęgnuje naszą skórę.
Plusy:  

  • skuteczna ochrona przed szkodliwym działaniem promieniowania
  • nawilżona i wypielęgnowana skóra
  • brak tłustego filmu, świecenia się skóry
  • krem szybko się wchłania
  • bardzo dobry jako baza pod makijaż
  • nie zapycha
  • jest wydajny

Minusy:

Szczerze? Jak dla mnie brak:)


Podsumowanie:

Jest to najlepszy filtr, jaki do tej pory stosowałam. Szybciutko się wchłania, co szczególnie doceniam gdy rano mam mało czasu. Nie pozostawia tłustej warstwy, dzięki czemu nie świecę się po nim. Używam go głownie do twarzy,ale moge Wam powiedziec że jest wydajny. Już od dłuższego czasu go stosuję, a ubytek jest mały:). Jeśli szukacie kremu z wysokim filtrem, którego używa się komfortowo, to polecam Wam Uriage Bariesun. Pewnie jeszcze z czystej ciekawości przetestuję inny filtr, który mnie kusi.Ale ten jest zdecydowanie godny uwagi.


A Wy macie swoich filtrowych ulubieńców?

3 komentarze:

Bardzo cenię Wasze komentarze (zarówno te pozytywne, jak i konstruktywną krytykę). Komentarze mające na celu jedynie promocję własnych blogów/stron będą umieszczane w spamie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...