24 lipca 2013

Testuję z Maliną:Eveline ExtraSoft Luksusowy balsam odżywczo-energizujący


Witajcie

dziś cały dzień jestem jakaś wyprana z energii. Zazdroszczę osobom, na które zmiany pogody tak nie wpływają;) Na szczęście powoli słonko wygrywa ze słowieszczymi chmurami więc może jutro będzie lepiej.

Ostatnio mam troszkę wiecej czasu dla siebie, dlatego też namiętnie testuję na swojej skórze przeróżne specyfiki:P Jakiś czas temu zakończyłam testowanie Luksusowego balsamu odżywczo-energizującego Eveline, o którym chciałam Wam dziś opowiedzieć.




Kosmetyk otrzymałam od Maliny w ramach Malinowego Klubu, do którego jak zwykle serdecznie zapraszam:)




350ml w cenie ok.12zł

Opis producenta:




Skład:





Opakowanie & Konsystencja:

Balsam umieszczony został w wygodnym plastikowym opakowaniu z pompką. Bardzo lubię takie rozwiązanie. Nie dość,że ułatwia aplikację kosmetyku i nie "paprzemy" opakowania, to jeszcze jest to bardzo higieniczne. Mimo, że opakowanie nie jest przezroczyste, to patrząc pod światło możemy wskazać ile produktu nam pozostało.Balsam ten ma nieco rzadszą konsystencję niż te, które zazwyczaj spotykam w produktach tego typu. Aby nasmarować całe ciało musimy zużyć trochę kosmetyku...



Wygodna pompka. Niestety zdjęcie z samą konsystencją balsamu zaginęło w niewyjaśnionych okolicznościach:P

Moja opinia:

Zacznę od zapachu, bo w kosmetykach tego typu ma to spore znaczenie. W końcu aplikacja balsamu powinna być przyjemnością:) Podczas kilku pierwszych dni nie mogłam zdefiniować zapachu tego balsamu poza stwierdzeniem,że pachnie bardzo ładnie. Później doszłam do wniosku,że kosmetyk pachnie jak...żelki:P Z czasem jednak stwierdziłam,że zapach ten najbardziej przypomina cukierki Nimm 2 (te cytrynowe i pomarańczowe pyszności):P

Moja skóra nie wymaga latem jakiegoś wielkiego nawilżenia. Balsam Eveline wystarcza mi w tym celu. Jednak na zimę na pewno będzie za słaby. Po aplikacji, skóra jest gładka i nawilżona, jednak nawilżenie to na pewno nie trwa 24h;) Nie jest również w szczególności intensywne, co obiecuje producent. Kosmetyk szybko się wchłania, dlatego też będzie przydatny na siłowni/basenie. 



Plusy: 

  • ładny zapach
  • niska cena
  • szybko się wchłania
  • nawilża 


Minusy: 

  • nawilżenie nie jest intensywne, ani nie jest 24-godzinne jak obiecuje procucent
  • kosmetyk jest średnio wydajny


Podsumowanie:

Balsam może nie powalił mnie na kolana,ale uważam że jest całkiem przyjemny na lato. Moja skóra jest po nim przyjemna w dotyku i nawilżona. Bardzo lubię zapach tego kosmetyku. Szkoda,że manieco rzadszą konsystencję niż znane mi balsamy. Przez to zużywamy więcej produktu i nie jest on jakoś  super wydajny.
Mimo kilku minusów, kosmetyk oceniam pozytywnie.Uważam,że jest w sam raz na lato:)

Wkrótce zrecenzuję drugi balsam Eveline otrzymany od Maliny, który aktualnie testuję:)


A Wy znacie oceniany przeze mnie balsam?Jak się u Was sprawdził?



8 komentarzy:

  1. Ja też dostałam od Maliny ten balsam. Już wkrótce pojawi się u mnie recenzja, ale zdradzę, że moje odczucia są podobne do Twoich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to super. Z chęcią zapoznam się z Twoją recenzją:)

      Usuń
  2. Czaję się na niego od jakiegoś czasu:) ale przeraża mnie ta wielka butla ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę,że nie ma się czego bać:P Dość szybko byś go zużyła:)

      Usuń
  3. również go testuję :) świetne ma opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znałam go wcześniej ,ale chętnie przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo cenię Wasze komentarze (zarówno te pozytywne, jak i konstruktywną krytykę). Komentarze mające na celu jedynie promocję własnych blogów/stron będą umieszczane w spamie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...