31 lipca 2013

Peeling do ust firmy Lush: gadżet czy niezbędnik?

Hej dziewczyny,

czy Wam też tak galopuje czas? Dopiero co zaczęły się wakacje, a tu już sierpień nas wita:P 

Dziś chciałam Wam opowiedzieć o kolejnym produkcie firmy Lush. Jak wiecie, bardzo polubiłam ten sklep i cenię jego filozofię. Wręcz nie mogę się doczekać aż powstanie także w Polsce:) 


Dla jednych zbędny gadżet, dla innych niezbędnik w kosmetyczce...Peeling do ust od Lusha (ja posiadam wersję Bubblegum). Przyznaję się bez bicia: kupiłam ten produkt ze względu na moje pozytywne odczucia w stosunku do tej firmy, a że większość produktów, które od nich kupuję ma dość krótką ważność, chciałam mieć coś, co zostanie ze mną troszkę dłużej:P No a jak jeszcze powąchałam zawartość słoiczka to musiałam go mieć.Może pominę niektóre kusicielki, które wychwalały ten produkt pod niebiosa:P



25g w cenie ok 7,5 euro





Opis producenta:

Nasz produkt powstaje z cukru pudru by działać jako delikatny peeling oraz olejku jojoba aby cudownie nawilżać usta, nie pozostawiając jednocześnie tłustego filmu.Peeling pozostawia usta w świetnym stanie do całowania, dąsania, rozmawiania itd...Produkt stanowi doskonałą bazę pod szminkę, która wygląda znacznie lepiej na wygładzonych  ustach.

(Moje luźne tłumaczenie ze strony producenta)


Skład:

Castor Sugar, Organic Jojoba Oil, Methyl Ionone, Flavour, Colour 45410, Colour 45380.



Opakowanie & Konsystencja:


Peeling znajduje się w szklanym małym słoiczku. Stylistyka charakterystyczna dla firmy Lush: prostota i minimalizm. Na produkcie znajduje się informacja przez kogo został wykonany oraz data jego przydatności (produktu, nie pracownika:P).




Peeling jest dość sypki, należy więc uważać by nie nabierać zbyt dużo produktu,bo będzie się nam osypywał. Produkt ma przyjemny, słodki zapach. No a smak...po prostu MNIAM:P Aplikacja produktu jest bardzo łatwa i zajmuje niewiele czasu.







Moja opinia:


Szczerze mówiąc to przed zakupem tego peelingu nigdy nie używałam tego typu kosmetyku do ust, ani nie stosowałam żadnego cukru,miodu, itp. Jakoś tam sobie radziłam, do czasu gdy zaczęłam stosować moją matową pomadkę od KIKO. I tu się pojawiał problem. Mat ma to do siebie,że podkreśla każdą niedoskonałość, każdą suchą skórkę...Postanowiłam więc zastosować peeling przed aplikacją tej pomadki i...pomogło:) Produkt bardzo ładnie wygładza powierzchnię ust, dbając o ich odpowiednie nawilżenie. Po wykonaniu masażu, usta odzyskują swój ładny koloryt, sprawiają wrażenie większych (!). Są po prostu zmysłowe:D Niezależnie od rodzaju  szminki/innego mazidła do ust, każde wygłąda lepiej po wykonanym peelingu.
Jednorazowa aplikacja wymaga minimalnej ilości produktu, przez co jest on baaaardzo wydajny. Zapach i smak gumy balonowej sprawia, że stosowanie peelingu jest bardzo przyjemne i aż trzeba się powstrzymywać żeby kosmetyku...nie zlizać:P

Cena w stosunku do pojemności i wydajności nie wygląda już tak źle;)


Plusy: 

  • bardzo ładny zapach
  • smaczny
  • wygładza usta
  • odżywia kolor ust
  • idealnie przygotowuje do aplikacji szminki


Minusy: 

  • słaba dostępność


Podsumowanie:


Tak jak pisałam, niektóre z Was uważają, że produkt ten jest jedynie fajnym gadżetem. Przed zakupem spodziewałam się,że też tak go pewnie ocenię,ale jednak się to nie stało. Często sięgam po ten produkt ,gdy mam mało czasu do wyjścia, a widzę,że moje usta nie są w najlepszej kondycji do przyjęcia szminki. Nie wyobrażam sobie wtedy biegania do kuchni i "kombinowania" na prędce z cukrem i miodem bądź solą i oliwą;P  Można również uznać,że peeling ma działanie niczym aromaterapia, bo przenosi nasze myśli do okresu dzieciństwa, gdy na kilogramy pochłaniało się gumę balonową:P Na pewno dużym minusem jest brak Lusha w Polsce, a wysyłka z UK trochę kosztuje. Jednak gdybyście akurat miały dostęp do stacjonarnego sklepu, to serdecznie Wam polecam ten produkt. Jego cena jest znośna. Podobny produkt od Pat&Rub kosztuje 49 zł. Ja jestem z peelingu bardzo zadowolona i się pewnie skuszę na kolejny,ale to za długi czas,bo produkt jest mega wydajny:)


A Wy stosowałyście może ten peeling? Czy jednak polegacie na domowych sposobach?A może macie swój hit wśród produktów innych firm? Dajcie znać:)


14 komentarzy:

  1. Ten smak gumy balonowej .... MNIAM!
    pretty-and-colour.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. mm musi świetnie smakowac/pachnieć ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. taki o gadżet ;)
    ale smak fajny :D

    OdpowiedzUsuń
  4. szkoda że nie mam dostępu :D

    OdpowiedzUsuń
  5. szkoda, że tak ciężko go zdobyć

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej kochana! Bardzo serdecznie chciałabym Cię zaprosić na rozdanie na moim blogu, z okazji mojego powrotu na bloggera! Do wygrania duży zestaw kosmetyków Essence! http://lllilian.blogspot.com/2013/07/rozdanie-z-okazji-mojego-powrotu-takze.html
    A wystarczy tylko... jeden komentarz, by wziąć udział. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam jeszcze kosmetyków z Lusha, ale jak tylko wybiorę się w odwiedziny do siostry do UK to coś sobie nareszcie zakupię :) Moze i taki peeling, kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie znam niestety a wygląda niezwykle kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja nadal jetsem na etapie peelingów z cukru:) ale ten kusi i to bardz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest idealny dla takich leniuszków jak ja:P

      Usuń
  10. Bardzo lubię Lusha, ale tego nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kusisz, oj kusisz ... na Lusha mam już od dawna ochotę.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo cenię Wasze komentarze (zarówno te pozytywne, jak i konstruktywną krytykę). Komentarze mające na celu jedynie promocję własnych blogów/stron będą umieszczane w spamie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...