28 czerwca 2013

Testuję z Maliną - Eveline Slim Extreme 4D Złoty peeling-masaż drenujący z kofeiną

Witajcie Moje Drogie:)


W przerwie między pakowaniem a spędzaniem ostatnich chwil w Barcelonie (mega mi smutno!) postanowiłam podzielić się z Wami swoimi przemyśleniami na temat jednej z nowości na naszym rynku: Złotym Peelingu od Eveline.

Kosmetyk (wraz z innymi, o których wkrótce napiszę więcej) otrzymałam do testów od naszej Malinki w ramach Malinowego Klubu:










Opis producenta:






Skład:





Opakowanie & Konsystencja:

Peeling znajduje się w opakowaniu typu "klik". Jest bardzo higieniczne i dość wygodne. Wyciskamy z tubki odpowiednią ilość produktu bez większych problemów. Jest to praktyczne rozwiązanie, zwłaszcza gdy bierzemy prysznic. Kosmetyk ma formę żelu z drobinkami. Nie jest to ścierak hardcore:P. Określiłabym go raczej jako cichego sprzymierzeńca gładkiej skóry:)


Moja opinia:

Na wstępie muszę przyznać,że jeśli chodzi o wszelkie peelingi i scruby do ciała to do niedawna byłam zwolenniczką mocnych ścieraków. Niestety zanosi się na to,że przyjdzie mi kiedyś stoczyć walkę z naczynkami (dopiero co zaczęły się pojawiać).Tak czy siak kosmetyk Eveline mimo,że nie należy do bardzo mocnych, całkiem nieźle radzi sobie ze złuszczeniem martwego naskórka, wygładzeniem ciałka i przygotowaniem go do dalszej pielęgnacji.

Co prawda póki co cellulit mam mały,ale niestety nie zauważyłam jego redukcji. Myślę że bardziej pomogą nam naprzemienne ciepło-zimne prysznice;)Jednak warto zwrócić uwagę na fakt,że kosmetyk Eveline ma konsystencję, która zmusza nas do wykonania masażu- inaczej się nie wchłonie i nie rozpuści. Uważam,że to całkiem fajne rozwiązanie.

Plusy:  

  • przystępna cena
  • przyjemny zapach
  • kosmetyk wymusza na nas wykonanie masażu
  • wygładzenie skóry widoczne już po pierwszym użyciu

Minusy: 

  • nie dostrzegłam wpływu na cellulit
  • obecnie peeling ten jest dla mnie wystarczający pod kątem ścierania. Dla niektórych może jednak okazać się za słaby


Podsumowanie:

Kosmetyk Eveline naprawdę mnie zaskoczył. Posiadałam już zielony peeling tej firmy z serii antycellulitowej i całkowicie się u mnie nie sprawdził.Natomiast to "złotko" nieźle sobie radzi ze złuszczaniem naskórka i wygładzaniem skóry. Efekt czuć już po pierwszym użyciu. Na działanie antycellulitowe przymykałam oko. Jednak z drugiej strony producenci powinni zacząć obiecywać bardziej przyziemne "cuda";)

Mogę go polecić jako kosmetyk, który ma na celu przygotowanie skóry go przyjęcia wyszczuplającego preparatu lub jako zwykły peeling do ciała:)


Bardzo dziękuję Malinie za możliwość przetestowania tego produktu:)A Was zachęcam do dołączenia do Malinowego Klubu jeśli jeszcze się do niego nie zapisałyście. Naprawdę warto. Poznacie sporo fajnych dziewczyn:)

6 komentarzy:

  1. Świetny jest ten peeling, ja go lubię bardzo. Cellulitu narazie nie mam, a więc ten peeling działa u mnie anty :) Dzisiaj też pojawi się u mnie jego recenzja.
    Obserwuję jako 200 osóbka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chęcią przeczytam Twoją opinię:)

      I miło mi,że dołączyłaś do grona obserwatorów!:)

      Usuń
  2. Bardzo lubię kosmetyki tej firmy, ale przestałam się łudzić, że mogą one pomóc w walce z cellulitem :(


    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno na cellulit niezłe efekty przynoszą masaże bańkami chińskimi. Mojej znajomej bardzo pomogły naprzemienne prysznice i zwykły masaż rękawicą.

      Usuń
    2. na cellulit genialne są bańki :D

      Usuń

Bardzo cenię Wasze komentarze (zarówno te pozytywne, jak i konstruktywną krytykę). Komentarze mające na celu jedynie promocję własnych blogów/stron będą umieszczane w spamie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...