31 grudnia 2012

Szcześliwego Nowego Roku

Dziewczyny,

Życzę Wam aby rok 2013 był dla Was przepełniony radosnymi chwilami oraz kosmetyczno- modowymi odkryciami;)



http://www.sodahead.com/fun/happy-new-yearlets-party

Fundacja w potrzebie

Moje Drogie,

domyślam się, że szykujecie się już do szampańskiej zabawy. Chciałam Wam jednak zająć chwilkę.

Jestem wielką miłośniczką zwierząt. Od lat interesuję się działalnością takich fundacji jak Viva! Od niedawna staram się także wspierać Fundację Centaurus. I to właśnie ta fundacja dziś potrzebuje każdej możliwej pomocy. W folwarku, gdzie przebywały zwierzęta,wolontariusze,zapasy żywności i leków wybuchł pożar. Straty są ogromne. Zginęły 3 psiaki, a fundacja straciła leki, żywność dla zwierząt i wiele innych rzeczy. 

Tutaj możecie przeczytać o tym więcej: KLIK . Pod tym linkiem znajdują się numery kont bankowych, adres Fundacji, gdzie można wysyłać/zawozić zebrane rzeczy. Na stronie są także numery telefonów, na które możecie wysyłać smsy zapewniające fundacji wsparcie finansowe.

"Potrzebne są fundusze na leki i same leki, środki opatrunkowe, lodówka na leki, potrzebna jest słoma i siano, potrzebna jest karma dla psów, bo spłonęły nasze 3 miesięczne zapasy. Spłonęły kontenery dla kotów, karma dla kotów, posłania. Potrzebne są materiały budowlane - by nasze konie miały nas na co dzień. Na folwarku stary, lekko zrujnowany Pałac był jedynym miejscem dla bytowania ludzi. W chwili obecnej - takiego miejsca nie ma. Każdy kąt zagospodarowaliśmy dla zwierząt, nawet garaże przerobiliśmy na boksy.

Przydadzą się koce, kurtki, buty, rękawiczki, wiadra w dużej ilości, nagrzewnice. Błagamy, nie zostawiajcie nas w tej chwili próby - bez Was wiele lat naszej działalności legnie w gruzach.."

Mam nadzieję, że i Wam nie jest obojętny los zwierzaków, jak i  osób które każdego dnia walczą o nie i ich życie.

29 grudnia 2012

Recenzja: Comodynes - Nawilżająco - brązujący krem do twarzy

Hej dziewczyny,

Najwyższa pora na jakąś recenzję. Dawno nie pisałam o produktach hiszpańskich więc dziś to nadrabiam:)
Używacie kremów brązujących? Macie swoich faworytów? Osobiście nie używałam zbyt wielu produktów tego typu. Do tej pory raz na jakiś czas używałam bursztynowego kremu Ziaji (polecam). 

Krem Comodynes Hydra Tanning Moisturising Face Glow dostałam w jednym z pudełek hiszpańskiego Glossyboxa. Dostałam pełny produkt (40 m), który kosztuje ok.25 euro czyli sporo:P



Kremu tego używałam w okresie letnio-jesiennym. Słońce hiszpańskie jest latem bardzo mocne, a że już martwię się o przyszłe zmarszczki, toteż przeważnie stosowałam krem z filtrem 50. Mimo to twarz mi się trochę opaliła, ale wciąż pozostawała bledsza od reszty ciała:P Tak więc najpierw stosowałam ten krem aby wyrównać opaleniznę, później zaś aby ją utrwalić.

Krem ma bardzo wygodny aplikator - pompkę, dzięki któremu dozujemy odpowiednią ilość kosmetyku, co przy tej ceni jest istotne:P

Plusy:

  • odpowiednia konsystencja, krem dość szybko się wchłania
  • wygodny aplikator
  • poręczne opakowanie
  • ładny zapach
  • opalenizna pojawia się po kilku godzinach (ja stosowałam krem na noc)
  • opalenizna jest równomierna (posiadaczkom bardzo jasnych/jasnych karnacji doradzałabym wymieszać zwykły krem do twarzy z odrobiną kremu Comodynes. Inaczej uzyskana opalenizna może być zbyt mocna i wyglądać sztucznie) 
Minusy:
  • cena 

Podsumowanie:

Krem ten jest fajnym produktem. Choć gdy nie jestem w ogóle opalona to muszę go rozcieńczać. Jednak osobiście nie wydałabym tyle pieniędzy na brązujący krem. Jeśli ktoś często używa tego typu produktów, zależy mu na szybkiej i jednolitej opaleniźnie to polecam ten krem.

28 grudnia 2012

Zestaw Nuxe

Cześć dziewczyny,

testujecie już nowe prezenty?;)  Jeszcze przed świętami dostałam od mojej kumpeli zestaw podróżny kosmetyków Nuxe (m.in. mega popularny suchy olejek). W sumie to ze względu na niego dostałam akurat taki prezent:)
(Wiem, że zdjęcie nie powala pod względem jakości gdyż zależało mi na czasie. Do recenzji poszczególnych produktów zrobię dokładniejsze fotki)

W skład zestawu wchodzą: płyn micelarny, krem do twarzy, suchy olejek, krem do rąk i żel pod prysznic.

Byłam bardzo ciekawa czy znajdę się w gronie jego wielbicielek czy może nie przypadnie mi do gustu. Do tej pory nie miałam okazji wypróbować kosmetyków tej marki. Za to bardzo sobie chwalę suchy olejek firmy Alvarez Gomez Balneario (recenzja).

Jeszcze za wcześnie by wydać wyrok na produktach Nuxe,gdyż dopiero zaczynam ich testowanie. A co Wy o nich sądzicie? 

27 grudnia 2012

Paczuszka od Glossybox

Hej dziewczyny,

jak Wam minęły święta? Mam nadzieję,że spędziłyście je w fantastycznej atmosferze, a Mikołaj przyniósł Wam wymarzone prezenty:) Ja jestem maksymalnie przejedzona i nie mogę uwierzyć, że jestem w stanie tyle zjeść:P

W blogosferze roi się od postów prezentowych. Też planowałam takiego posta napisać. Jednak postanowiłam ograniczyć je jedynie do rzeczy związanych z moim blogiem, czyli kosmetyki/moda. Co prawda jeszcze nie obfotografowałam prezentów od "rodzinnego Mikołaja". Jednak w dniu Wigilii nawiedził mnie listonosz z 2 paczuszkami. Jedną były 2 zamówione przeze mnie lakiery Flormar (osobny post o tym wkrótce), zaś drugiej paczki nie spodziewałam się tak szybko. Była to nagroda za aktywność na blogu Glossybox:)

Zawartość "niespodziewanki":P

masełko do ciała Pat & Rub, tusz do rzęs Yves Rocher, bileciki do prezentów Glossybox (przyszły akurat podczas pakowania prezentów), organiczne mydło Tso Moriri oraz balsam do ciała Dermiki.

Paczuszka bardzo mnie ucieszyła. Mikołaj zawitał jeszcze przed czasem:P

25 grudnia 2012

Wesołych Świąt

Hej dziewczyny,

przygotowania świąteczne tak mnie pochłonęły, że dopiero teraz znalazłam  chwilkę aby Wam życzyć wspaniałych świąt  spędzonych w gronie najbliższych Wam osób:)

Do życzeń dołącza się moja zwariowana asystentka:




21 grudnia 2012

Wypad do...apteki:P

Hej dziewczyny,

uprzedzałam Was, że postów zakupowych będzie więcej;) Tak to już jest jak człowiek rzadko wpada do kraju. Pisałam Wam jakiś czas temu,że w ciągu ostatnich 2 miesięcy znacznie mi się pogorszyła cera. Mam problem z pryszczami,zaskórnikami. Szczerze mówiąc to chyba miałam lepszą cerę będąc nastolatką:P Udałam się więc do dermatologa (jeszcze w Hiszpanii). Miła pani doktor przepisała mi maść, którą od razu kupiłam i zleciła zakupienie pewnego kremu Uriage Hyseac Restructurant . Gdy w pobliskiej aptece usłyszałam,że za ten krem mam zapłacić minimum 25 euro, czyli 100 zł to postanowiłam się wstrzymać z kupnem:P
Coś mnie jednak naszło i weszłam na...allegro. Nie tylko znalazłam ten krem w aptece,w  której często robię zakupy przez internet. To jeszcze krem ten kosztował...33 zł. Niezła różnica,prawda? A oto co jeszcze zakupiłam:

La Roche Posay: słynny Effaclar Duo (będę go stosować naprzemiennie z hiszpańską maść, gdyż maść jest dla mnie za silna do codziennego stosowania), do kremu dołączone było małe opakowanie płynu micelarnego tej firmy; jak już jesteśmy przy płynach micelarnych do Bioderma Sebium widnieje na horyzoncie. Ponadto ponieważ skończyłam wodę termalną z Vichy, dokonałam zakupu wody, tym razem z La Roche Posay. I na sam koniec zostawiłam sobie żel do mycia twarzy Iwostin Purritin. Na obecną chwilę żel wydaje się być fajnym produktem,ale na lato. Troszkę za mocno napina skórę. Póki co średnio mi odpowiada również jego zapach. Ale jeszcze go trochę poużywam zanim napiszę recenzję. 

Może Wy polecicie mi jakiś fajny żel do mycia twarzy (suchej i wrażliwej zimą)?

Generalnie polecam Wam bardzo abyście przed zakupami dermokosmetyków w drogerii/pobliskiej aptece porównały sobie ich ceny na allegro (coraz więcej aptek sprzedaje tam taniej kosmetyki). Przy okazji wybieracie sobie w opcjach odbiór osobisty i nie płacicie za przesyłkę. 

20 grudnia 2012

Hiszpański Glossybox (listopad)

Hej dziewczyny,

jakiś czas temu żaliłam Wam się trochę na hiszpańskiego Glossyboxa. W sumie niewiele się zmieniło. Listopadowe pudełko doszło do mnie...8 grudnia. To znaczy do mojego mieszkania, gdyż ja już sobie w tym czasie siedziałam u rodziców w Polsce:P Jeszcze bardziej wkurzające jest,że już któryś raz nim doszło do mnie pudełko, to cała jego zawartość została opublikowana na stronie Glossy. Mimo upomnień, w grudniu sytuacja się powtórzyła. Także poważnie rozważam rezygnację z tamtejszej subskrypcji..

Trochę Wam ponarzekałam, teraz mogę pokazać co znalazło się w listopadowym pudełku. Brakuje jedynie żelu pod prysznic,który miał 200 lub 300 ml więc mój partner nie mógł mi go zabrać do bagażu podręcznego.

Zawartość: ocieplacz do rąk,Mavala - preparat sprawiający, że każdy lakier zamienia się w mat, Rodial: balsam do ust (tak, tak kolejny!:P) oraz Przeciwzmarszczkowy krem do twarzy na dzień, Aussie, 3 - minutowa maseczka "cud" do włosów, Anatomicals - żel pod prysznic.

Pudełko oceniam na ok, 4/5:) Bez szału,ale w miarę przyzwoite. Najbardziej cieszy mnie preparat do paznokci. Teraz nie muszę kupować matowych lakierów. Mogę zwykły połyskujący kolor zamienić w fajny mat:)

Niestety grudniowe pudełko pokażę Wam dopiero pod koniec stycznia:/ Wiem na pewno,że część dziewczyn dostała w nim sztuczne rzęsy, róż, eyeliner czy też srebrny lakier do paznokci. Pożyjemy, zobaczymy co mi się trafiło:P

Jeśli zaś chodzi o Golden Boxa, którego akurat nie zamawiałam. To był on identyczny jak polski:)

16 grudnia 2012

Zakupów ciąg dalszy:P

Hej dziewczyny,

wciąż uzupełniam moje braki w kosmetykach. Jeszcze trochę to potrwa. Mam nadzieję,że interesują Was posty tego typu. Dziś taki króciutki. Wkrótce umieszczę pościk o dermokosmetykach. Dziś jednak podstawowy dobytek:P



Jednym z produktów zakupionych przeze mnie w aptece było małe opakowanie płynu micelarnego Biodermy (tym razem Sebium H2O). Mam nadzieję, że będę równie zachwycona,co moim poprzednim płynem tej marki. W międzyczasie moja mama upomniała się o jakiś produkt do demakijażu. Dlatego też postanowił wypróbować nieco tańszą opcję: płyn micelarny Eveline dla skóry wrażliwej. Potestujemy, zobaczymy:)

W poprzednim zakupowym poście pokazywałam Wam mój nowy balsam Sorayi KLIK . Na razie użyłam go kilka razy i jestem z niego zadowolona. Świetnie wygładza skórę:) 
Ostatnio nadarzyła mi się okazja: w Avonie można było kupić zestaw body scrub i balsamu o przepięknym zapachu wanilii (jeden z moich ulubionych zapachów), a na dodatek zestaw był w atrakcyjnej cenie. No i jak tu nie kupić takiej perełki?:P

Ostatnim produktem jest...dezodorant. Zastanawiałam się w ogóle czy umieszczać go wśród zakupów, bo to trochę tak jakbyście chwaliły się np. jakiej pasty do zębów używacie;) Jednak postanowiłam o tym produkcie napisać z jednego względu. Miałam już wcześniej dezodorant Nivei z tej serii (z tym, że był 24h a nie 48). Nie dość, że pięknie pachniał to pociłam się mniej. Oczywiście nie jest to bloker więc człowiek nadal się trochę poci. Najistotniejsze jest dla mnie to,że produkty te nie posiadają soli aluminium, który podejrzewa się o kolaborację z rakiem:P A tak poważnie, teorie teoriami, ostatnio czytałam wywiad z jakimś lekarzem,który się zarzekał, że nie ma dowodów na takie powiązania...Jednak wolałabym nie ucierpieć gdyby jednak okazało się, że pan doktor się mylił:P Używałam kiedyś blokerów,ale przestałam. Jest to niezdrowe.Niepotrzebnie zatrzymujemy wewnątrz toksyny.

A Wy używacie takich mocnych środków?

Życzę Wam spokojnych przygotowań do świąt i chociaż odrobiny relaksu w weekend.




14 grudnia 2012

Kolejna zniżka na Glossybox

Moje drogie,

natrafiłam na kolejną ofertę, która może Was zainteresować: jeśli chciałbyście zakupić swoje pierwsze pudełko Glossyboxa, możecie otrzymać na nie 30%!:) Co trzeba zrobić? Wystarczy zarejestrować się na portalu poświęconym modzie (rejestracja jest bezpłatna) https://fashioholics.pl i..już:) W mailu z potwierdzeniem rejestracji dostaniecie niezbędny kod.

pozdrowionka

Świąteczna szafa:)

Hej dziewczyny,

jak Wam idą przygotowania świąteczne? Macie już prezenty? Wiecie co założycie na siebie? Zaczęłam się dziś nad tym zastanawiać:) I choć prawdopodobnie jak zwykle zdecyduję tuż przed samą Wigilią/świętami co na siebie włożę, postanowiłam zacząć wrzucać moje pomysły na stroje.
Christmas Eve


Zalando jersey knit dress
$44 - zalando.co.uk


Hooded coat
sheinside.com


River Island high heel pumps
$48 - riverisland.com


Alexon pink handbag
$36 - johnlewis.com


Yves saint laurent
yslbeautyus.com









12 grudnia 2012

Coraz bliżej święta... czyli Moje pierwsze ROZDANIE!:)

Moje Drogie,

prowadzę tego bloga od niedawna i z każdym dniem przybywa na nim Waszych wizyt, co mnie niezmiernie cieszy:) Myślę, że nadszedł idealny czas na moje pierwsze rozdanie:) Zapraszam do zabawy:D


Zależało mi na tym aby wśród kosmetyków przeważały takie, których nie znacie:) Większość została przywieziona wprost ze słonecznej Hiszpanii:)


1. Avon - Marokański Olejek Arganowy, 2. Rituals - peeling do ciała o niesamowitym zapachu, 3.Instituto Espanol - Nawilżające mleczko do ciała, 4.Anian - chusteczki do demakijażu, 5. Cosmetica natural - preparat do konturu oczu z ekstraktem z winogron

Co należy zrobić by wziąć udział w rozdaniu:
  • być publicznym obserwatorem mojego bloga (warunek konieczny)
Jeśli chcecie pomóc szczęściu możecie zdobyć dodatkowe losy za:
  • polubienie mojej strony na Facebooku(1 los) 
  • dodanie mojego bloga do blogrolla (+ 1 los)
  • dodanie w pasku bocznym swojego bloga banera z info o moim rozdaniu (+ 2 losy)
  • dodanie na swoim blogu informacji o rozdaniu (+ 2 losy)
Na adres zwycięzcy czekam 7 dni. Po upływie tego czasu zostanie wylosowana kolejna osoba. 

Podpowiedź jak odpowiadać:)

Obserwuję jako:
E-mail:
Mam Cię w blogrollu: TAK/NIE (link do bloga)
Notka o rozdaniu: TAK/NIE (link do notki)
Baner na pasku bocznym: TAK/NIE (link do bloga)
Lubię na FB jako: TAK/NIE nazwa 

Zakupowo

Hej laski:P

Mam obecnie pewne braki w kosmetykach,kremach itd. Część zużyłam, a część została w Hiszpanii. Wpadłam więc do Rossmanna. Zakupiłam też kilka dermokosmetyków w pewnej aptece (ale o tym będzie osobny pościk).

W Rossmanie spędziłam sporo czasu, bo korciło mnie żeby dużo rzeczy pokupować. Starałam się jednak zwalczyć pokusę i skończyło się na 3 produktach:)

 1. Soraya - Balsam rozświetlająco - nawilżający. Muszę przyznać, że urzekło mnie opakowanie:) Zobaczymy czy zawartość będzie przyzwoita:P

2.Eveline - odżywka SOS (w Hiszpanii mam Eveline 8 w 1, która się całkiem dobrze sprawuje. Teraz postanowiłam przetestować SOS)

3. Eveline - Odżywczy krem do twarzy i ciała. Skończyła mi się Neutrogena, bez której z domu zimą nie wychodzę. Natknęłam się na ten 2 razy tańszy krem. Zaczęłam już go używać,ale jeszcze za wcześnie na moją opinię.



A Wy miałyście do czynienia z którymś z powyższych produktów?

9 grudnia 2012

Kuchnia dla odważnych:P

Cześć dziewczyny,

dawno nie wrzucałam tu żadnych postów kulinarnych. Akurat tuż przed powrotem do Polski przygotowywałam krewetki, które wyszły mi całkiem nieźle. Postanowiłam więc podzielić się z Wami moim przepisem. 

Na wstępie jedna uwaga: przepis skierowany do osób o mocnych nerwach:P Jeszcze kilka miesięcy temu na widok krewetek miałam stan przedzawałowy:P Że niby ja miałabym  zjeść coś, co się na mnie patrzy z talerza? Jednak w końcu się przekonałam, choć łatwo nie było;)

Bardzo lubię krewetki z masełkiem i czosnkiem i te właśnie takie są. Oto jak wyglądały przed przyrządzeniem:

Musicie przyznać, że trochę straszą;)

Składniki:
  • krewetki
  • 3 ząbki czosnku
  • oliwa z oliwek
  • masło
  • przyprawy:pieprz,sól, papryka chilli
  • pietruszka do przybrania
  • *tak jak inne owoce morza niektórzy gotowe krewetki spryskują sokiem z cytryny
Do dzieła:)

Na oliwie z oliwek podsmażamy krewetki. Gdy już się lekko zarumienią dodajemy masło, i na rozpuszczone masełko wrzucamy wyciśnięte ząbki czosnku. (Robię to danie w ten sposób, aby masło z czosnkiem się nie przypaliły.) Następnie dodajemy przyprawy i tak chwilę wszystko razem podsmażamy. 

Gotowe krewetki podajemy na talerzu i posypujemy pietruszką. Możemy je jeść same, z frytkami, przesmażonym makaronem (najlepiej takim, którego się używa w wokach, ale zwykły makaron spaghetti też się nadaje) lub innymi przekąskami.


Smacznego:)



7 grudnia 2012

6 grudnia 2012

Moje Mikołajki z Biochemią Urody;)

Hej dziewczyny,

jak mijają Wam Mikołajki? Dostałyście jakieś fajne prezenciki?Mnie Mikołaj przyniósł coś słodkiego i grube rajstopki (jestem strasznym zmarzlakiem).

Jednak nawet jakby Mikołaj się nie pojawił to kilka dni temu postanowiłam sama sobie coś sprezentować:) O Biochemii Urody chyba już każda z Was słyszała. Wczoraj przyszła do mnie zamówiona paczuszka, także idealnie na Mikołajki sprawili mi trochę frajdy. O to co zamówiłam:

1) Żel hialuronowy 1% - zimą (zwłaszcza jeśli przebywam w Polsce) mam bardzo suchą skórę. Kremy nawilżające przynoszą ulgę na krótko, za to często błyszczę się po nich. Postanowiłam spróbować tego żelu. Czytałam wiele pozytywnych opinii.Mam nadzieję,że i u mnie będzie to nawilżacz numer jeden:)


2) Tonik z kwasami AHA. Mam ostatnio spore problemy z cerą, na twarzy pojawiają się niespodzianki. Nawet jako nastolatka  nie miałam takich problemów, jakie się teraz pojawiły.Zobaczymy jak ten tonik podziała na mnie.



Zaraz czeka mnie zabawa w małego chemika:)
3) Peeling enzymatyczny. Mój ulubiony peeling to Dermalogica Daily Microfoliant (tutaj moja recenzja KLIK). Podejrzewam,że peeling z Biochemi nie będzie tak rewelacyjny, jednak chciałam mieć jakąś alternatywę aby nie zużyć zbyt szybko mojego ulubieńca.



Chciałam się z Wami podzielić przy okazji moją opinią na temat Biochemii Urody. Obecne zamówienie było moim drugim w tym sklepie. W pierwszym zakupiłam puder bambusowy i serum z wit.C. Serum wkrótce skończę i zamieszczę jego recenzję. Puder testowałam latem. Teraz sprawdzę jak radzi sobie zimą. Każde z moich zamówień zostało błyskawicznie zrealizowane, paczki doszły do mnie bardzo szybko. Kosmetyki są naturalne, a podczas przygotowywania poznajemy ich pełny skład.Poza tym uważam, że są w fajnych cenach. Ja na pewno nie poprzestanę na tym zamówieniu;)

A jakie produkty z BU Wy polecacie?




A teraz wezmę się za przyrządzanie mikstur:) 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...