29 grudnia 2012

Recenzja: Comodynes - Nawilżająco - brązujący krem do twarzy

Hej dziewczyny,

Najwyższa pora na jakąś recenzję. Dawno nie pisałam o produktach hiszpańskich więc dziś to nadrabiam:)
Używacie kremów brązujących? Macie swoich faworytów? Osobiście nie używałam zbyt wielu produktów tego typu. Do tej pory raz na jakiś czas używałam bursztynowego kremu Ziaji (polecam). 

Krem Comodynes Hydra Tanning Moisturising Face Glow dostałam w jednym z pudełek hiszpańskiego Glossyboxa. Dostałam pełny produkt (40 m), który kosztuje ok.25 euro czyli sporo:P



Kremu tego używałam w okresie letnio-jesiennym. Słońce hiszpańskie jest latem bardzo mocne, a że już martwię się o przyszłe zmarszczki, toteż przeważnie stosowałam krem z filtrem 50. Mimo to twarz mi się trochę opaliła, ale wciąż pozostawała bledsza od reszty ciała:P Tak więc najpierw stosowałam ten krem aby wyrównać opaleniznę, później zaś aby ją utrwalić.

Krem ma bardzo wygodny aplikator - pompkę, dzięki któremu dozujemy odpowiednią ilość kosmetyku, co przy tej ceni jest istotne:P

Plusy:

  • odpowiednia konsystencja, krem dość szybko się wchłania
  • wygodny aplikator
  • poręczne opakowanie
  • ładny zapach
  • opalenizna pojawia się po kilku godzinach (ja stosowałam krem na noc)
  • opalenizna jest równomierna (posiadaczkom bardzo jasnych/jasnych karnacji doradzałabym wymieszać zwykły krem do twarzy z odrobiną kremu Comodynes. Inaczej uzyskana opalenizna może być zbyt mocna i wyglądać sztucznie) 
Minusy:
  • cena 

Podsumowanie:

Krem ten jest fajnym produktem. Choć gdy nie jestem w ogóle opalona to muszę go rozcieńczać. Jednak osobiście nie wydałabym tyle pieniędzy na brązujący krem. Jeśli ktoś często używa tego typu produktów, zależy mu na szybkiej i jednolitej opaleniźnie to polecam ten krem.

10 komentarzy:

  1. Oj przydałby mi się taki kremik!

    OdpowiedzUsuń
  2. No cena jest szałowa, więc zazdroszczę testowania, szczególnie jeśli spełnia oczekiwania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Właśnie najbardziej lubię Glossyboxa za to, że mam okazję przetestować wiele produktów, których bym pewnie nigdy nie kupiła.

      Usuń
  3. Nigdy nie używałam kremów brążujących ale chyba trzeba jakiś przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero niedawno zaczęłam doceniać te kremy. Odechciało mi się opalania po tym, jak się naoglądałam co słońce robi z twarzami hiszpanek:P

      Usuń
  4. Boję się kremów brązujących od kiedy po jednym z nich mi wyskoczyły paskudne plamy, od tej pory nie stosuję :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pamiętasz jaki to był krem?:P Ja takie przygody miałam kiedyś z samoopalaczem.

      Usuń
  5. Kurcze, chyba balabym sie "pobrązowic" sobie twarz, znajac moje szczescie nie wyszloby rowno :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak masz takie obawy to polecam zrobić wcześniej peeling, a sam krem wymieszać pół na pół ze zwykłym kremem do twarzy.

      Usuń
  6. Nie używam brązujących, więc raczej się nie skuszę, ale bardzo lubię kosmetyki z takim aplikatorem :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo cenię Wasze komentarze (zarówno te pozytywne, jak i konstruktywną krytykę). Komentarze mające na celu jedynie promocję własnych blogów/stron będą umieszczane w spamie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...